 | |
Witamy w Sobiborze
Lasy Sobiborskie położone przy trasach turystycznych, w
bezpośrednim sąsiedztwie największego kompleksu wypoczynkowego Jezioro Białe
– Glinki oraz wzdłuż malowniczej doliny Bugu, spełniają wszelkie warunki
do uprawiania różnych form turystyki.
Wiedzie tędy najdłuższa w regionie i zarazem mająca największe walory
poznawcze trasa rowerowa Włodawa – Wola Uhruska. Prawie
czterdziestokilometrowy szlak rozpoczynający się we Włodawie przebiega przez
centrum Okuninki nad Jeziorem Białym. Następnie prowadzi przez Tarasiuki,
Muzeum Byłego Obozu Zagłady w Sobiborze i Sobiborski Park Krajobrazowy z
rezerwatami przyrody:
Żółwiowe Błota,
Brudzieniec
Trzy Jeziora
Na trasie
są tablice informacyjne z planami trasy, zadaszone leśne przystanki oraz dwie
wieże widokowe –
nad jeziorem Wspólne i na wzgórzu w Woli Uhruskiej. Lasy,
przez które wiedzie trasa pamiętają wiele historycznych wydarzeń.
Zapraszamy na FORUM
osoby które były w Sobiborze oraz te które chciałyby się dowiedzieć
ciekawych rzeczy o tym niesamowitym miejscu.
|
|
W tak pięknym miejscu .... tyle krzywd się wydarzyło.
Obóz zagłady w Sobiborze.
........ stacja końcowa dla wielu istnień ......
W pobliżu stacji kolejowej Sobibór leżącej
na linii Chełm-Włodawa, 4 km na pd.-wsch. od wsi Sobibór, Niemcy w marcu 1942
roku rozpoczęli budowę obozu zagłady w ramach Reinhard Aktion. Na początku
maja 1942 roku przyjęto pierwsze transporty więĽniów. Obóz zlokalizowano wśród lasów i
bagien. Prowadziła do niego bocznica kolejowa. Teren obozu zajmował około 58
hektarów i był otoczony trzema rzędami drutów kolczastych i fosą o głębokości
trzech metrów, wypełnioną wodą. W obozie zamontowano dziewięć komór
gazowych, w których jednocześnie mieściło się pięćset osób. Do
zagazowywania korzystano z dieslowskiego silnika radzieckiego czołgu T 34,
ze specjalnym filtrem usuwającym ze spalin charakterystyczną woń, dzięki
czemu uzyskiwano bezbarwny i bezwonny tlenek węgla, który zabijał ofiary w ciągu
20 minut.
14 października 1943 w obozie wybuchł
zbrojny bunt więźniów, kierowany przez oficera sowieckiego, Aleksandra
Peczorskiego. Uzbrojeni w noże więźniowie zabili SS-manów zwabionych
do pomieszczeń gospodarczych. Po opanowaniu składu broni, część więźniów
podjęła próbę ucieczki. Sporo Żydów zginęło na drutach, przy
forsowaniu fos, na polach minowych i od kul ukraińskich strażników. Z obozu
uciekło około 300 więźniów, z których wyzwolenia doczekało zaledwie 30. Wielu
zginęło z rąk partyzanckich oddziałów NSZ, wielu walcząc
z Niemcami w innych oddziałach partyzanckich. W czasie buntu w Sobiborze zginęło
9 SS-manów i 2 ukraińskich strażników. Po stłumieniu buntu,
Niemcy zlikwidowali obóz usuwając wszystkie ślady i posadzili na jego
terenie las sosnowy.
Komendantami obozu byli Richard Thomalla
i Franz Stangl. Thomalla został zastrzelony w 1945 roku przez tajne służby
sowieckie. Strangl zaś został zatrzymany w Brazylii i deportowany do Austrii.
Osadzony w więzieniu zmarł w nim w 1970 roku na zawał serca.
Liczbę ofiar sobiborskiego obozu
szacuje się na około 250 tysięcy ludzi. Zginęli w nim Żydzi z Polski,
Austrii, Belgii, Czechosłowacji, Francji, Holandii, Niemiec, Rumunii, Ukrainy,Węgier,
ZSRR i wielu innych krajów Europy.
Idea upamiętnienia ofiar zamordowanych
w hitlerowskim obozie natychmiastowej zagłady w Sobiborze zrodziła się w połowie
lat sześćdziesiątych. W 1965 roku zorganizowana została tam manifestacja poświęcona
pamięci pomordowanych. Miejsce kaźni upamiętniono kopcem-mauzoleum z prochami
pomordowanych oraz pomnikiem. Pamiątkowe tablice umieszczone przed wejściem na
teren byłego obozu zawierają tekst przetłumaczony na cztery języki :
angielski, hebrajski, jidisz i holenderski, a brzmi on następująco : "W
tym miejscu w latach 1942 - 1943 istniał hitlerowski obóz zagłady w którym
zamordowano ponad 250 000 Żydów i około 1000 Polaków. Dnia 14-tego października
1943 roku wybuchło tu zbrojne powstanie kilkuset więźniów żydowskich, którzy
po walce z hitlerowską załogą wydostali się na wolność. W rezultacie
powstania obóz został zlikwidowany". Tekst zakończony jest cytatem z
Księgi Hioba: "Ziemio nie zakrywaj krwi mojej".
Wieloletnie wysiłki byłego więźnia Sobiboru, najmłodszego
uczestnika zbrojnego powstania w obozie Tomasza Blatta, zmierzające do
wypełnienia słów jednego z przywódców powstania: "... gdyby cudem
komuś udało się przeżyć wojnę jego świętym obowiązkiem jest być świadkiem
zbrodni w Sobiborze..." zakończyły się pełnym sukcesem dopiero po 1989
roku. Przy wsparciu Komitetu Ochrony Miejsc Pamięci Holocaustu i Rady Ochrony
Pamięci Walk i Męczeństwa w 1993 roku podjęto decyzję o organizacji obchodów
50 rocznicy powstania zbrojnego w Sobiborze - przypadającej na 14 października.
Wtedy też otwarto Muzeum Byłego Obozu Zagłady w Sobiborze. Muzeum mieści się
w budynku po byłym przedszkolu i jest miejscem ekspozycji: "Sobibór -
obóz śmierci".
|
|
Wspomnienia Braci z letnisk Sobiborskich
Sobibór był jest i będzie miejscem niezwykłym.
Niewielka wieś położona na skraju lasu opodal płynącego malowniczą doliną
Bugu.
Rozciąga się wzdłuż szutrowej drogi, która swój początek bierze niemalże
nad samą graniczną rzeką. Szutrówka biegnie wśród domów stojących
jeden za drugim aż do asfaltowej drogi Włodawa-Dorohusk. Wzdłuż tej trasy
stoją ostatnie domy we wsi. Na skrzyżowaniu dróg stoi krzyż, jeden z wielu
we wsi. Na każdej "krzyżówce" szutrówki z polnymi drogami można
spotkać podobne. To jest SOBIBÓR. Miejsce, w którym czas wydaje się płynąć
swoim nurtem. Żyje tu niewiele ponad 500 mieszkańców. Większość domów
pamięta odległe czasy, sprawiając wrażenie, że jesteśmy w skansenie, a nie
w tętniącej życiem wsi. Na wielu podwórkach kiedyś królowały żurawie.
Teraz jest ich niewiele, ale i te które pozostały dają świadectwo uroku tego
miejsca.
Mój sentyment do Sobiboru sięga dawnych czasów. Jako dzieci ja i mój młodszy
brat przyjeżdżaliśmy tutaj z babcią na letniska. Od maja do września spędzaliśmy
tu czas na zabawach na drodze (wtedy nie było jeszcze szutru), w lesie czy nad
Bugiem. Babcia uczyła nas zbierać grzyby, zbierała i suszyła zioła, które
miały poprawić nasze zdrowie. Do dziś pamiętam zapach jaśka, w którym
zamiast pierza były zioła. W obejściu zawsze było gwarno i wesoło. Przyjeżdżała
tu z Lublina cała nasza rodzina i wielu znajomych. Jest we wsi jeszcze wiele osób,
które pamiętają tamte czasy. Co prawda po całym siedlisku, w którym spędzaliśmy
młode lata pozostało tylko drzewo orzechowe, ale zawsze kiedy tu wracamy,
nawet na kilka godzin odżywają w nas wspomnienia.
Okolica Sobiboru jest miejscem dla ludzi, którzy lubią ciszę, spokój i
przyrodę. Sosnowe lasy dotykające wsi są oazą dla samotników. Można wiele
godzin spacerować po leśnych ścieżkach nie spotykając nikogo. Nad doliną
Bugu też rzadko widać ludzi. Czasami ktoś przyjdzie połowić ryby.
Rozpalenie niewielkiego ogniska to tylko chwila. Opału jest w bród, a kiełbasa
z nadbużańskiego ogniska smakuje jak nic innego.
Sobibor
Sobibor was, is and always will be unforgettable place.
Sobibor is the name of the little village which is situated near the pine-forest
by the Bug River. The dirt road, which has it beginning not far away from the river,
runs along the the country. On both sides of the dirt road - which leades to the main
asphalt road (from Wlodawa to Dorohusk) - there are small cottages standing one after
another. At the crossroads, there is a huge cross - one of the many in this area. Such
crosses, located in places where two roads meet and cross each other, are really typical
of this countryside. This is Sobibor - the place where the time goes by slowlier. It is
a place that is inhabited by around five hundred people. Most of the houses were built
many years ago so, as a result, while looking at them the visitors may have an impression
that they are in the skansen museum. Despite this fact, Sobibor is a vibrant and
fascinating place to visit.
The main reason why I am truly attached to Sobibor is the fact that - together with
my grandmother and my younger brother - we spent every summer holiday here. Apart from
spending our whole days on playing on the road or in the forest, we were taught by our
grandmother how to gather mushrooms. What is more, she also gathered herbs because she
believed that they could improve our health. Since this day, J have remembered the
fragrance of the herbs in my pillow... Another thing that I have in mind when I am
thinking about Sobibor is the nice and vibrant atmosphere that was made by the members
of my family and all friends who came here during the summer holidays. Nowadays, all
that has remained is the nut weevil. However, whenever I wish my family come here, all
the memories revive.
The surroundings of Sobibor and this village itself is an ideal place to spend free
time in for those people who enjoy quiet, calm and peaceful atmosphere in the open air,
which is not polluted. Pine forests could be the best areas for those who prefer being
alone to running away from crowded and noisy city centres. Here you can take a long walk
through the forest not meeting anybody except for some fishermen. Making a bonfire is
just a moment; and the most delicious thing is a roast in a bonfire sausage.
GUEST ROOMS IN POLAND
|
|
Rowerem 32 kilometry ....
Nadleśnictwo Sobibór chętnie udostępnia swoje
tereny a pomocą dla turystów mają być i niewątpliwie są szlaki
turystyczne. Przez nadleśnictwo przebiega pięć szlaków turystycznych:
szlak czerwony -
,,nadbużański”
szlak niebieski -
,,trzech jezior”
szlak zielony -
,,pętla Sobiborska”
szlak czarny - ,,łącznikowy Lasów Sobiborskich”
szlak żółty -
,,siedmiu Jezior Włodawskich”.
Miłośnikom wypraw rowerowych możemy polecić trasę
rowerową o długości około 32 km pomiędzy miejscowościami Okuninka –Sobibór-Wola
Uhruska.
Większość trasy to leśny trakt, dokładnie oznakowany, przy którym znajdują się wieże widokowe, zadaszenia, tablice informacyjne z planem całej trasy.
Trasa rowerowa posiada bardzo duże wartości poznawcze. Zaczyna się nad Jeziorem Białym, dalej biegnie przez tereny leśne, mija siedzibę Nadleśnictwa Sobibór a kończy się w Woli Uhruskiej, malowniczo położonej nad Bugiem miejscowości
agroturystycznej.
|
|
Nowe Sołectwo w Sobiborze. Sobibór Stacja Kolejowa
Od 14 stycznia
2004 roku gmina Włodawa ma nowe sołectwo - Sobibór Stacja. Na pierwszego sołtysa
mieszkańcy wybrali Jacka Będziejewskiego, a do pięcioosobowej Rady Sołeckiej
Małgorzatę Książek, Wiesława Budnera, Stanisława Czyża, Władysława
Polaka oraz Bartłomieja Szlichtynga.
Stacja Sobibór, jako osada leśna, była integralną częścią sołectwa Sobibór.
W lipcu ubiegłego roku 85 osób uczestniczących w zebraniu wiejskim opowiedziało
się za utworzeniem nowego sołectwa i z taką petycją wystąpili do wójta
gminy Włodawa. We wrześniu Rada Gminy Włodawa przychyliła się do wniosku,
podejmując uchwałę o utworzeniu sołectwa Sobibór Stacja.
Społeczność tej leśnej osady była i jest związana przede wszystkim z
mieszczącym się tam nadleśnictwem, a nie z noszącą tę samą nazwę,
oddaloną o kilka kilometrów, dotychczasową siedzibą sołectwa wsią
Sobibór. Dlatego też nie dziwią starania czynione przez grupę mieszkańców
na czele z radnym Zbigniewem Łuszczykiem o utworzenie odrębnego sołectwa.
Stacja Sobibór jest 16 sołectwem gminy Włodawa. Zamieszkuje je 118 osób. |
|
Escape from Sobibor
Escape from Sobibor
Based on a true story, here is all the action, excitement, bravery and courage of the
largest successful escape ever staged from a Nazi concentration camp.
Ucieczka z Sobiboru" jest rekonstrukcją (na podstawie książki Richarda Raschke) dnia szczególnego, po którym Niemcy obóz w Sobiborze zniszczyli i zatarli jego ślady - dnia buntu i jedynej w historii wojny udanej masowej ucieczki więźniów. To, co nie udało się Żydom z Treblinki i Sonderkommanda w Brzezince, powiodło się konspirującym więźniom żydowskim i radzieckim jeńcom pochodzenia żydowskiego w Sobiborze. Z zaskoczenia zabili kilkunastu esesmanów i ukraińskich strażników, po czym z blisko sześciuset współwięźniami zbiegli w chełmskie lasy.
|
|
IVECO dostawcze
| |
| Logowanie | | Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów. | |
|